Nadchodzące Święta Bożego Narodzenia to w polskiej tradycji rodzinne uroczystości, podczas których szczególnie ci najmłodsi obdarowywani są rozmaitymi prezentami. Radość podczas odpakowywania prezentów nie zna granic. Niestety, czasami nie trwa ona dłużej niż kilka minut. Wszystko zależy od pomysłowości, fantazji i kreatywności darczyńców. Jednakże czasami zdarzają się i te mniej trafione prezenty. Pół biedy kiedy prześlicznie zapakowana niespodzianka okazuje się nietrafioną maskotką bądź płytą z mniej lubianą muzyką, niemodnym swetrem lub przyciasną koszulą. Prawdziwy problem zaczyna się wtedy, kiedy podarunkiem okazuje się żywe zwierzę…

W ostatnich latach bardzo modne i popularne stały się „żywe prezenty”. Oczywiście nie ma nic złego w obdarowaniu młodego człowieka prześlicznym pieskiem, kotkiem, króliczkiem czy innym stworzeniem pod jednym jednak warunkiem… Pomyśl, gdzie są teraz prezenty, które dzieci dostały pod choinkę rok temu? Dwa lata temu? Szczeniak będzie żył kilkanaście lat, ale tylko przez 3-4 miesiące będzie słodkim maluchem.

Zanim zdecydujemy się na podarowanie komuś żywego zwierzątka, postarajmy się dowiedzieć czy obdarowany na pewno będzie z niego zadowolony a przede wszystkim - czy jest na tyle odpowiedzialny, by podołać obowiązkom związanym z utrzymaniem zwierzaka, tj. systematyczne karmienia i spacery, sprzątanie po fizjologicznych potrzebach, leczenia, szczepienia, zainteresowania, a przede wszystkim miłość do zwierzęcia – by jako darczyńca nie mieć go na sumieniu, kiedy obdarowywany nie wykaże się „człowieczeństwem”. Ponadto dzieci w żadnym wypadku nie powinny same wyprowadzać psa na spacer - co jeśli ich pies zostanie zaatakowany przez innego, ważącego 40 kg czworonoga? Jednymi słowy – zadbajmy, by prezent nie okazał się żywym problemem.

Pamiętajmy o tym, że tego rodzaju upominek wręczamy komuś na wiele, wiele lat, na dobre i złe. Przemyślmy, co obdarowany zrobi z „prezentem” podczas wakacji, zimowych ferii, majowego weekendu i innych okolicznościowych wyjazdów.

Mam nadzieję, że zastanawiając się nad obdarowaniem kogoś żywym zwierzakiem wykażemy się stosowną w tym względzie odpowiedzialnością. Życzę wszystkim, aby kilka dni po świętach kotek nie został wypuszczony wolno na terenie okolicznych ogródków działkowych, a piesek w najlepszym wypadku nie został oddany do schroniska. Na wszelki wypadek najlepszym rozwiązaniem będzie zakup uroczej maskotki.

Jarosław Babiasz