Pani Wanda Surowiecka urodziła się na Kresach Wschodnich w 1928 roku w Jazłowcu. Po II wojnie światowej przybyła wraz z rodziną na Ziemie Odzyskane, gdzie wyszła za mąż. W Łaziskach osiedliła się w 1946 r. Pieszczotliwie nazywana „Konopnicką z Łazisk” pisała z serca i ogromnym upodobaniem poezji. Była osobą niezwykłą, emanowała życzliwością, uśmiechem i serdecznością.

Wiersze Pani Wandy były wyznacznikiem jej nastroju, przeglądem wydarzeń politycznych, zmian w przyrodzie i upływu czasu.  W wierszach było widać życie Pani Wandy, jej radości i smutki.

W 2005 roku Gminny Ośrodek Kultury i Sportu w Bolesławcu wydał jej wiersze w tomiku zatytułowanym „Ojcze Nasz Święty”.  W 2003 roku powstały dwa wydania w postaci mini zbiorów poezji. Pani Wanda żyła 91 lat. Będzie nam jej bardzo brakować.

Poniżej wiersz, który Pani Wanda napisała – myśląc o swojej śmierci:

Siedzę tak siedzę
i myślę sobie
Cóż po mnie zostanie
Gdy spocznę w grobie.

A moje imię
Wiatr gdzieś poniesie
Może po polu
Może po lesie.

Może na pięknej kalinie usiądę
Śpiewu słowików tam słuchać będę
drzewa cmentarne będą szumiały
A ja cichutko w niebie usiądę
I swoje wiersze tam pisać będę.

 

 

Beata Widera